Milwaukee wygląda dziś minimalnie lepiej. Brewers wygrali już dwa mecze serii i są w świetnej formie pitchingowej — bullpen oraz ofensywa działają bardzo solidnie. Cardinals mają problem ze skutecznością z RISP i coraz większą presję po dwóch porażkach. Dustin May bywa nierówny, a Brewers dobrze atakują fastballe.
Michael Soroka rozgrywa bardzo solidny sezon (6-2, 3.27 ERA), a Giants mają problemy ofensywne praktycznie przez cały miesiąc. Trevor McDonald jest dużo bardziej podatny na traffic na bazach i Arizona może to wykorzystać agresywnym running game. Diamondbacks są bardzo niewygodni dla młodych pitcherów — dużo kontaktu, presja na bazach, mało strikeoutów. Giants z kolei często mają problem z comebackiem po stracie przewagi.
Rockies poza Coors Field są jedną z najgorszych ekip ofensywnych MLB. Dodgers regularnie wykorzystują takie matchupowe przewagi i bardzo często pokrywają run line u siebie. Lineup Dodgers ma przewagę praktycznie na każdej pozycji. Jeśli starter Rockies nie wejdzie idealnie w mecz, może się to skończyć blowoutem już do 5 inningu. W takich spotkaniach LA bardzo często “dobija” rywala bullpenem i depth lineupem.
Yankees są po ofensywnej eksplozji i widać, że lineup jest w gazie. W ostatnim meczu rozbili Royals aż 15:1 i ustanowili rekord ofensywny klubu. Gerrit Cole wraca do rotacji i nawet jeśli będzie miał limit pitch count, przewaga Yankees pozostaje ogromna. Royals mają problem z ograniczaniem HR przeciw topowym lineupom, a Yankee offense żyje obecnie long ballem. To bardziej typ na dominację ofensywną niż pitching duel.